Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Uroda. Pokaż wszystkie posty
środa, 30 listopada 2016
czwartek, 20 października 2016
sobota, 13 lutego 2016
Puder idealny? MAC BLOT POWDER #TEST 10
Kolejny test. Dziś serwuję puder Mac "Blot Powder". Podobnie jak moje pozostałe testy jest on okiem osoby "początkującej" w dziale kosmetycznym, ale poszukującej swoich ideałów. Poniżej moje odczucia po kilkutygodniowym użytkowaniu.
Puder płaski, prasowany, który absorbuje sebum z naszej skóry. Dobry dla cery mieszanej czy tłustej, matuje a nie daje koloru.
Opakowanie produktu jest klasyczne jak dla tego rodzaju kosmetyków. W kolorze czarnym od Mac'a i eleganckie, dodatkowo w środku wyposażone w lusterko, przydatna rzecz w każdej torebce:) Standardowo stosuje się go na podkład, ale równie dobrze sprawdza się na samym kremie lub produkcie BB. Po kilku tygodniach mogę stwierdzić, że jest to dobry puder, który robi to, co ma robić. Matuje, a to jest dla mnie najważniejsze. W ciągu dnia ok. dwa razy muszę poprawiać, ale mimo wszystko efekt jest świetny. Zużycie jest naprawdę znikome, więc myślę, że będzie bardzo wydajny.
W zestawie jest dołączona gąbeczka, która moim zdaniem jest OK i spełnia swoje zadanie idealnie. Chociaż, używając produktu w domu korzystam z pędzla do pudru.
Odcień, który mam to medium. Cena pudru 100 zł. Znowu możemy zastanawiać się nad ceną, czy to za dużo? Myślę, że w przyszłości porównam Mac'a z jakimś tańszym odpowiednikiem. Póki co zostaję mu wierna :)
Puder idealny? Co myślicie?
aga
#TEST 12: Biolaven Płyn Micelarny
Witam!!
Od kilku lat używam kosmetyków wodoodpornych. Wiadomym jest, jak ciężko się je zmywa z twarzy - zwłaszcza tusz do rzęs. Używałam płynów micelarnych różnych firm. Głównie sięgałam po produkty nieuczulające, delikatne. Wiele z nich nie radziło sobie z moimi kolorowymi kosmetykami. Od kilku dni testuję produkt polskiej marki Biolaven.
Produkt naturalny - co jest dużym plusem, pachnie delikatnie lawendą, nie szczypie w oczy.
Co jest dla mnie najważniejsze i co obiecuje producent: usuwa wodoodporny makijaż. Prawda. Po użyciu produktu nie mam pandy na oczach :) Np. tusz z rzęs zostaje w waciku. Skóra nie jest dodatkowo natłuszczona po użyciu płynu, ale delikatnie nawilżona.
Opakowanie to butelka o pojemności 200 ml. za 16 zł. Jest to średnia cena na rynku płynów micelarnych. Myślę, że gdyby pojemnik miał pompkę, korzystanie z produktu byłoby jeszcze bardziej wygodne. Mimo to nie jest źle.
A swoją drogą wiecie jak prawidłowo zmywa się makijaż z oczu? Przyznam się, że do niedawna robiłam to na "łapu capu" :)
Produkt sprawdza się u mnie naprawdę dobrze. Jestem zadowolona i będę wracać do niego na 100%.
Jakie płyny micelarne możecie mi polecić?
aga
*wpis niesponsorowany
*wpis niesponsorowany
poniedziałek, 8 lutego 2016
#TEST 16: Rumiankowy żel do mycia twarzy Sylveco
Produkt naturalny, na bazie rumianku. Przeznaczony jest do każdego rodzaju cery.
Dogłębnie oczyszczający kosmetyk, który nie pozostawia uczucia ściągnięcia, odblokowuje pory, reguluje wydzielanie sebum, co jest ważne przy cerze tłustej lub mieszanej.
Zapach rumiankowy. Konsystencja delikatnego żelu. Opakowanie z wygodną pompką, której jedno naciśnięcie daje niewielką porcję produktu, spokojnie wystarczającą na porządne umycie całej twarzy.
Cena ok.17 zł za 150 ml. Produkt wydaje mi się wydajny. Używam go już ok. dwóch tygodni i muszę przyznać, że przypadł mi bardzo do gustu. Czy próbowałyście już? Sprawdził się u Was? Co myślicie o zapachu?
aga
*wpis niesponsorowany
poniedziałek, 18 stycznia 2016
#TEST 15: Tonik zwężający pory Ziaja
Podczas naszej codziennej pielęgnacji skóry, ważnym elementem jest jej tonizowanie.
Zadaniem toniku jest usunięcie resztek używanych do oczyszczania kosmetyków, zamknięcie porów naszej skóry i przywracanie jej właściwego pH, które zostaje zachwianie przez stosowane preparaty.
Mając cerę mieszaną czy tłustą, wiem jak ważny jest każdy element w jej codziennej pielęgnacji. W moim przypadku, brak którego kolwiek elementu jest widoczne już następnego dnia w postaci wyprysków.
Od października używam toniku marki Ziaja z serii "Liście manuka - oczyszczanie".
Produkt robi co do niego należy - tonizuje, dobrze przygotowuje skórę po oczyszczaniu, na porcję kremu. Nie powoduje uczucia ściągnięcia mimo, że tak ma działać na nasze pory w skórze. Delikatnie łagodzi miejsca z wypryskami.
Opakowanie to butelka o pojemności 200 ml z pompką, która ułatwia "robienie" mgiełki na naszej twarzy. Lubię takie produkty, ponieważ nie wymusza użycia wacika, choć nadal możemy tradycyjnie przemywać, za jego pomocą twarz.
Cena produktu to około 7 zł. Myślę, że niewiele, a efekty jakie daje są całkiem OK.
Czy używałyście coś innego z tej serii od Ziaji? Ja mam jeszcze w zanadrzu jeden kosmetyk z serii, manukowych liści, ale nadal w fazie testów:)
Pozdrawiam i miłego tygodnia:*
aga
*wpis niesponsorowany
poniedziałek, 11 stycznia 2016
#TEST 14: Płyn micelarny MIXA
Każdego wieczoru używamy produktów do zmywania makijażu. Przyłapałam się wielokrotnie na tym, że do zmycia mojego makijażu użyłam tylko żelu do mycia twarzy. Owszem takie produkty zmywają lepiej lub gorzej makijaż, ale przy używaniu kosmetyków wodoodpornych, mamy efekt pandy wokół oczu, a część ich zostaje na naszej twarzy. Dlatego ważne jest, aby znaleźć produkt, który będzie naszym wstępem do codziennej pielęgnacji.
Wypróbowałam wiele produktów, a jakiś czas temu skończyłam butelkę płynu micelarnego marki Mixa.
Wybrałam wersję skierowaną do skóry mieszanej i tłustej. Producent twierdzi, że płyn usunie makijaż bez pocierania. Owszem, zgodzę się z tym, ale po uprzednim przytrzymaniu nasączonego wacika przez kilka sekund na oczach.
Kosmetyki, nawet wodoodporne zaczną się rozpuszczać. Następnie ściągamy makijaż po przez delikatne ciągnięcie wacika w dół.
Ważne jest, aby nie ściskać zbyt mocno naszych oczu. Moje później bolą, są zaczerwienione i czuje, że skóra w ich okolicach delikatnie piecze. Tak mam przy każdym produkcie, którym traktuję moją skórę zbyt mocno.
Skład produktu jest idealny dla skóry wrażliwej. Cena za 400 ml to około 21 zł. Produkt wydajny.
Płyn z Mixy u mnie się sprawdził, ale nadal szukam. Aktualnie ponownie wróciłam do produktu marki Biolaven (link do postu).
Co myślicie o płynie Mixa? Używałyście?
aga
*wpis niesponsorowany
poniedziałek, 4 stycznia 2016
#Test 13: Ziaja maska oczyszczająca
Witam w Nowym Roku:)
Mam nadzieję, że będą w nim tylko miłe dni, tygodnie pełne działań i miesiące dające nam radochę i mnóstwo satysfakcji z realizacji naszych celów:)
Od lat walczę z moją cerą, która wydaje się być raz mieszana, raz tłusta z wypryskami. Jakiś czas temu znalazłam bardzo przydatne informacje na temat pielęgnacji tego typu skóry i muszę przyznać, że dość szybko zauważyłam konkretne efekty.
W mojej łazience obowiązkowy jest jakiś delikatny kosmetyk myjący, następnie peeling i maska na twarz.
Świetnie u mnie się sprawdziła "Maska oczyszczająca z zieloną glinką" marki Ziaja.
Produkt należy do gamy "Ziaja PRO", a dokładnie do kosmetyków z programu oczyszczającego cerę tłustą i mieszaną.
Producent twierdzi, że zadaniem maski jest oczyszczenie skóry, odblokowanie z zamknięciem porów, znormalizowanie pracy gruczołów łojowych. Czyli dokładnie wszystko co ja potrzebuję.
Produkt stosowałam ok. 3 miesiące, regularnie dwa razy w tygodniu. Po nałożeniu na 10-15 minut, delikatnym masażu twarzy i zmyciu, mam uczucie jakby moja buzia była mega delikatna i milutka. Nie mam żadnego uczucia ściągnięcia, co również jest dla mnie ważne. Nie jestem do końca pewna czy to działanie maski czy innego kosmetyku, ale pory mojej skóry są znacznie mniejsze. Zakładam, że w jakiś stopniu maska Ziaji, miała w tym swój udział.
Pojemność opakowania to 250 ml. Cena zależy od sklepu, waha się w granicach 25 zł.
Produkt jest wydajny, spokojnie wystarcza na kilka miesięcy.
Zaczynam moje drugie opakowanie, jednak zastanawiam się nad czymś nowym i tu pytanie do Ciebie: czy coś możesz mi polecić? Może coś czego nie używałaś, a jesteś ciekawa działania? Na Twoje propozycje czekam w komentarzach.
Pozdrawiam,
aga
poniedziałek, 14 grudnia 2015
#TEST: Oczyszczający peeling do twarzy SYLVECO
Już jakiś czas używam peelingu do twarzy marki Sylveco. Polska Firma stosująca przede wszystkim naturalne składniki.
Moja cera jest tłusta, z rozszerzonymi porami. Właśnie do takiego rodzaju cery jest ten produkt. Producent zaleca używać go 1 lub 2 razy w tygodniu. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że rzeczywiście czuję czystą skórę, ale nie mam uczucia ściągnięcia.
Konsystencja peelingu jest przyjemna, delikatnie pachnie. Zawiera dość mocno wyczuwalne drobinki, ale dla mnie są one idealne. Zdaję spbie sprawę, że nie każdy lubi peelingi mechaniczne, a poniekąd pod taki rodzaj możemy zaliczyć ten kosmetyk.
Cena produktu to ok. 20 zł. Pojemność 75 ml. Mimo to myślę, że jest wydajny. Używam go naprawdę niewiele, ale bardzo regularnie.
Myślę, że do tego produktu na pewno wrócę. Czy używaliście kiedyś tego peelingu?
aga
*wpis niesponsorowany
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Pielęgnacja włosów z KERASTASE
Jesień, później zima.. wcześniej lato i słońce. Stres. Dieta. Wszystko ma wpływ na kondycję naszych włosów. Od początku jesieni, czyli od września borykałam się z niesamowitym wypadaniem włosów. O tej porze roku to u mnie norma, ale nie w takiej ilości jak w tym roku.
Wiele już wcześniej czytałam o pielęgnacji z Kerastase, ale cena mnie skutecznie odstraszała. Odłożyłam trochę pieniędzy i podczas jednej z wizyt u Fryzjera zaszalałam..
Kupiłam szampon i olejek.
Produkty używam już od września. Bardzo wydajne przy moim codziennym myciu włosów, które dodatkowo się przetłuszczają. Od listopada wzmocniłam dodatkowo całą rutynę o suplement diety ze skrzypem na włosy, skórę i paznokcie. Wszystko razem wzięte daje efekty (witaminy biorę dość krótko, aby widzieć ich działanie)
Kąpiel Stimuliste GL.
Szampon do włosów wypadających i tracących gęstość. 250 ml za ok 100 zł. Dużo i drogo, więc moje wymagania są ogromne. Muszę przyznać, że mimo utraty znaczącej ilości włosów, objętość ułożonej fryzury jest naprawdę w porządku.
Producent zaleca mycie włosów połączone z lekkim masażem przez ok. 2 minuty. Pozostawić szampon na kilka chwil i spłukać.
Zauważyłam, że fryzura lepiej się układa, gdy podczas jednego mycia powtórzę dwukrotnie cały proces z użyciem niewielkiej ilości szamponu.
Producent zaleca mycie włosów połączone z lekkim masażem przez ok. 2 minuty. Pozostawić szampon na kilka chwil i spłukać.
Zauważyłam, że fryzura lepiej się układa, gdy podczas jednego mycia powtórzę dwukrotnie cały proces z użyciem niewielkiej ilości szamponu.
Małe uzupełnienie pielęgnacji, niestety również kosztowne, ale bardzo wydajne. Produkt łączy w sobie olejki: kukurydziany, kameliowy, pracaxi, arganowy oraz ekstrakt z róży millenium. Na pierwszy rzut oka: tyle olei + moje przetłuszczające się włosy = masakra. Jednak wcale nie! Produkt nakłada się na całą długość włosów.
Można go stosować przed modelowaniem na wilgotne włosy, po modelowaniu. Delikatne, miękkie włosy - to rezultaty stosowania tej mieszanki olejków.
Można go stosować przed modelowaniem na wilgotne włosy, po modelowaniu. Delikatne, miękkie włosy - to rezultaty stosowania tej mieszanki olejków.
Wygodna pompka. Jedna porcja produktu jest idealna dla moich, średniej długości włosów.
Jestem zadowolona z rezultatów, jaki dają oba produkty. Włosy nadal mi wypadają, ale już w granicach normy. Zaletą szamponu jest to, że jest wydajny, nie wymaga stosowania ogromnej porcji, a włosy są świeże, a z czasem stają się wzmocnione. Olejek Ultime uzupełnia cały proces o nadanie miękkości i jedwabistości włosom. Minusem produktów jest cena. Plusem wydajność i jakość. Czy sięgnę po te produkty po skończeniu aktualnych opakowań? Chciałabym, ale to droga "impreza".
Korzystałaś/łeś z tych produktów? Ciekawa jestem serii do włosów przetłuszczających się, może ktoś używał?
aga
*wpis niesponsorowany
poniedziałek, 9 listopada 2015
#9 TEST: Podkład MAC Pro Longwear
Kolejna moja nowość: podkład od MAC'a Pro Longwear.
Opis produktu mówi, że jest trwały w każdych warunkach. Takiego produktu szukałam od dawna. Byłam bardzo ciekawa jak ten podkład będzie zachowywać się podczas częstych zmian pogody, wilgotnego klimatu. Testuję go już ok. miesiąc i już jestem w stanie obiektywnie odpowiedzieć na postawione pytanie: tak, ten podkład daje rade. Jest trwały i idealnie sprawdza się na tłustej / mieszanej cerze.
MAC daje nam w tej buteleczce 30 ml lekkiego produktu, który z łatwością rozprowadza się na twarzy. Nie tworzy efektu maski, po przez krycie od lekkiego do średniego, co oznacza, że większe niedoskonałości mogą być nadal widoczne. Jednak po nałożeniu drugiej warstwy produktu jest o wiele lepiej w tej kwestii, chociaż wystarcza mi jedna warstwa.
Szklana buteleczka produktu ma pompkę, w tym przypadku według mnie idealną. Jesteśmy w stanie bez problemu odmierzyć potrzebną ilość.
Odcień, który wybrałam do mojej jasnej cery to NW18.
Dodatkowym plusem produktu jest to, że ma w sobie również filtr SPF 10.
Moja cera wygląda naturalnie, a na tym mi zależy. Jest nawilżona i całe sebum pod kontrolą.
Cena produktu to 138 zł. Moim zdaniem dużo, ponieważ w drogeriach możemy znaleźć wiele równie dobrych produktów, a w niższej cenie.
Czy używacie jakiegoś podkładu od MAC'a? Jakie są wasze opinie na temat produktów tej marki?
Pozdrawiam:)
aga
poniedziałek, 2 listopada 2015
#8 TEST: korektor MAC Pro Longwear
W poszukiwaniu produktów pomagających ukryć cienie pod oczami, natrafiłam na korektor MAC z serii Pro Longwear. Przyciągły mnie do niego różne opinie znalezione w sieci, które w znaczącej większości były dobre.
Pro Longwear jest płynnym produktem. Jego krycie jest od lekkiego do średniego. Wykończenie daje matowe, utrzymując się nawet do 15 godzin.
Wybrałam odcień NW20.
Produkt używam od dwóch miesięcy. Początkowo nie byłam zbyt zadowolona.
Kilka tygodni temu rozmawiałam z profesjonalnym Makijażystą, dowiedziałam się, że jeśli po nałożeniu korektora pod oczy, pozostawimy go na chwilę (ok. 1-2 minuty) i następnie rozprowadzimy, osiągniemy lepsze krycie. Muszę przyznać, że jest lepiej. Jednak mimo wszystko wybrałam chyba za ciemny odcień dla mojej karnacji.
Kilka tygodni temu rozmawiałam z profesjonalnym Makijażystą, dowiedziałam się, że jeśli po nałożeniu korektora pod oczy, pozostawimy go na chwilę (ok. 1-2 minuty) i następnie rozprowadzimy, osiągniemy lepsze krycie. Muszę przyznać, że jest lepiej. Jednak mimo wszystko wybrałam chyba za ciemny odcień dla mojej karnacji.
Cena produktu to ok. 77 zł.
Opakowanie to szklana buteleczka z czarną pompką. Jedno naciśnięcie daje porcję produktu, która czasem jest zbyt duża. Pompka jest trochę "za sztywna" i trudno mi odmierzyć przy jednym naciśnięciu mniej produktu.
Jednak z biegiem czasu coraz przyjemniej używam Korektora Pro Longwear od MAC'a.
Czy Wy również borykacie się z problemem cieni pod oczami? Jeśli macie jakieś sprawdzone sposoby na ich zatuszowanie (lub eliminacje) proszę podzielcie się.
Udanego tygodnia:)
aga
poniedziałek, 26 października 2015
Olej Tamanu
Masz naście lat i problem z niedoskonałościami na twarzy? Albo gorzej, Jesteś grupo po 20-ce, a "oni" nadal są z Tobą?!
Witaj w Klubie!
Dotychczas moi "nieprzyjaciele" odchodzili dosłownie na chwilę, by szybko wrócić z nowymi znajomymi.. Od ok. dwóch miesięcy wracają do mnie rzadziej, a jak już są to w pojedynkę.
Pryszcze. Niedoskonałości. Wypryski. Zwał jak zwał, ale nikt ich nie lubi. Niestety kobiety muszą się z nimi mierzyć minimum raz w miesiącu (jednak pewnie gdzieś w świecie są szczęściary z piękną cerą), mężczyźni również borykają się z tym problemem.
Niejednokrotnie wydawałam niemałe pieniądze na różnego rodzaju "cuda", które miały pomagać natychmiast lub w ciągu kilku dni, tygodni. Owszem, niektóre specyfiki, te tańsze jak i droższe, pomagały ale na krótką metę, a jak wydawało mi się, że mam coś super, wówczas moja cera się uodparniała na nie..
Ok. 2 miesiące temu, gdy znów szukałam w sieci informacji na temat nowych specyfików, natrafiłam na olej Tamanu.
Ma działanie: antybakteryjne, przeciwzapalne, antywirusowe, przeciwgrzybiczne, antybiotyczne, przeciwbólowe, zwalcza wolne rodniki, regeneruje skórę, redukuje blizny.
Ma działanie: antybakteryjne, przeciwzapalne, antywirusowe, przeciwgrzybiczne, antybiotyczne, przeciwbólowe, zwalcza wolne rodniki, regeneruje skórę, redukuje blizny.
Olej jest pozyskiwany z pestek owoców tropikalnego drzewa Tamanu. Tłoczony na zimno. W kolorze ciemnej zieleni.
Cudo w małej buteleczce, które ratuje moją twarz!
Początkowo używałam go w dużych ilościach, ale na efekty nie musiałam długo czekać. Wypryski już po dwóch dniach stosowania znikają. Po oczyszczeniu, nakładałam cienką warstwę specyfiku na całą twarz. Czytałam, że olej wpływa także na redukcję zaskórników. Potwierdzam. Z tym również od zawsze mam problem. Są o połowę mniej widoczne, niż wcześniej.
Buteleczka, 15 ml to koszt ok. 10-11 zł. Myślę, że spokojnie wystarczy na długo. Powyżej na zdjęciu moje zużycie po dwóch miesiącach. Niewielkie.
Myślę, że jestem bardzo zadowolona z jego działania, ale nie chcę zapeszyć, ponieważ nie wiem czy będę mieć tzw. "efekt uodpornienia się".
Jedyną wadą oleju Tamanu jest jego zapach... identyczny jak rosołu czy przyprawy do zup i potraw, maggi. Dla jednych może być bardzo odpychający, a inni jak ja, zatkają nos, bo przecież może pomóc. Natomiast dużą zaletą jest to, że jest to specyfik pochodzenia naturalnego! Coś dobrego dla Vegan.
Czy słyszeliście o tym oleju? Gdzieś rzuciła mi się w oczy, informacja, że super działa także na stopy, popękane pięty. Czy to prawda? Może tak go jeszcze sprawdzę :)
aggie
Myślę, że jestem bardzo zadowolona z jego działania, ale nie chcę zapeszyć, ponieważ nie wiem czy będę mieć tzw. "efekt uodpornienia się".
Jedyną wadą oleju Tamanu jest jego zapach... identyczny jak rosołu czy przyprawy do zup i potraw, maggi. Dla jednych może być bardzo odpychający, a inni jak ja, zatkają nos, bo przecież może pomóc. Natomiast dużą zaletą jest to, że jest to specyfik pochodzenia naturalnego! Coś dobrego dla Vegan.
Czy słyszeliście o tym oleju? Gdzieś rzuciła mi się w oczy, informacja, że super działa także na stopy, popękane pięty. Czy to prawda? Może tak go jeszcze sprawdzę :)
aggie
*wpis niesponsorowany
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































