Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 października 2017

wtorek, 29 września 2015

Ulubieńcy lata 2015'

Ojojojoojojjoj :(
Lato, wakacje dobiegły końca. Pogoda nadal fajna, ale wieczory i noce już chłodniejsze. Mam nadzieję, że jesień będzie słoneczna i sprzyjająca długim spacerom.

Pragnę przedstawić mój ranking kosmetyków, ubrań i butów, które wyjątkowo uwielbiam nosić w okresie letnim oraz umilaczy czasu (książki, muzyka),

Kosmetyczne. Na każde lato takim "must have" są balsamy, olejki do opalania. O moich pisałam TUTAJ. Ważne jest to, aby zwłaszcza w okresie letnim, używać pod makijaż, dobrego kremu z filtrem UV. Wiadomo przecież, że zbyt mocno opalona skóra wygląda na starszą, a oto nam nie chodzi!
W te wakacje zawierzyłam La Roche-Posay z serii "Anthelios Ac". Nie zawiodłam się. 





OK, a po opalaniu? Ja potrzebuję niezależnie od pory roku, ale aktualnie bardziej, dobrze nawilżającego balsamu do ciała. Będąc w Szkocji odkryłam cudne masła do ciała z "The Body Shop". Zdaje sobie sprawę z faktu, że ceny ich produktów potrafią zniechęcić, ale moim zdaniem są warte swojej ceny. Co kilka tygodni/miesięcy Firma organizuje wyprzedaże. W takich sytuacjach robię sobie zapasy:) Moim ulubionym zapachem (a wolałabym napisać "smakiem" bo niesamowicie smakowicie pachnie:)) jest kokosowy z Ich oferty. Uwielbiam! Dodatkowym plusem jaki zauważyłam jest jego wpływ i pomoc w leczeniu mojej alergii skórnej. Przez ok. 6 miesięcy nie mogłam uporać się z tym, stosując różne cuda z apteki, a kokosowe masełko pomogło w ciągu kilku dni.. Także to jest moje odkrycie roku:)





Ubraniowo. W tego roczne wakacje ponownie ukochałam jeansowe spodenki z Hause'a. Są trochę dłuższe, wygodne. Mam je już kolejny rok i są świetne.




W zestawieniu, w kategorii ubraniowej, starałam się pokazać jedną, konkretną rzecz, którą wykorzystywałam najczęściej. 

Butowo. Znalazłam perełkę wśród sandałów. Kupiłam mega wygodne, na płaskiej podeszwie w Clarks. Są mega wygodne.





Drugą moją ulubioną parą są klapki z Nike. Idealne na plażę, basem, na szybki wyskok do sklepu. Tak je używałam i sprawdziły się świetnie. Link do nich TUTAJ.

Czaso - umilacze. W tej kategorii zawieram książki i muzykę, która często gościła u mnie w ciągu lipca i sierpnia. 
Książki, które przeczytałam i mogę polecić to:
# "Radzka radzi: Tobie dobrze w tym". Jeśli potrzebujecie porady stylisty, chcecie wiedzieć jak dobierać kolory w outfitach i czuć się dobrze - polecam. Trafne spostrzeżenia, dobre rady.    
# "Szefowa. Najseksowniejsza prezes świata" Historia marki i sklepu internetowego "Nasty Gal". Założycielka opowiada jak osiągnęła sukces robiąc coś co lubi i ją cieszy. Szybko się czyta. Polecam,.
#"Moje życie od teraz". Książka, która trafiła do mnie przez pomyłkę, ale przeczytałam. Smutna historia, pokazująca jaką wielką cenę możemy zapłacić za błędy. Przygnębiająca, ale ukazująca jak można mimo wszystko żyć i być szczęśliwym. 

Muzyka. Słucham różnej muzyki. Kiedyś skupiałam się na konkretnych gatunkach. Ale jeśli coś się mi podoba, nie chcę się ograniczać. Dlatego mam pewnych ulubieńców, do których wracam systematycznie albo kawałki, które po prostu na dany moment lubię i maltretuję słuchając je w kółko. Moja "lista przebojów":) (wybrałam tu kilka utworów, które wyjątkowo kojarzą mi się z latem, słońcem i imprezami):

oraz wiele innych:) 


A jacy są wasi ulubieńcy lata? Macie coś, co wyjątkowo przypadło Wam do gustu w tym roku?

aga













poniedziałek, 31 sierpnia 2015

MEL BY MELISSA TANGERINA AD BLACK

Nadal trudno mi uwierzyć, że mam balerinki - "Melisski". Kupiłam te buty, ponieważ cena była naprawdę super i po prostu z ciekawości. 




Model, który mam to "Mel by Melissa Tangerina Ad Black" z nowej kolekcji "Mell by Melissa Fall/Winter 2016". Rozmiar 38. 




Zacznę od ich zapachu. Jest naprawdę jak guma balonowa:) taka, jaką pamiętam sprzed 15 lat:) Ciekawa jestem jak ten zapach będzie się utrzymywał i czy się zmienia z biegiem czasu. Opinie, które czytałam i słyszałam na YT od Użytkowniczek i Wielbicielek tej marki, są naprawdę pozytywne i natrafiłam tylko na jedną negatywną. Jednak chcę wyrobić sobie sama swoje zdanie na ich temat. 





Wybrałam kolor czarny, który wiadomo jest klasyczny i pasuje do większości stylizacji, ale tym razem, to był może bardziej przypadek. Buty kupiłam w TK MAXX, gdzie dostępny na półce był tylko ten kolor. Za to cena zdecydowała o natychmiastowym zakupie. Ok. 75 zł, gdzie jak teraz szukam i sprawdzam na polskim "webświecie", najtańsze oferty są za 199 zł. w dodatku za produkt z nowej kolekcji (co teraz odkryłam!). Czyż to nie była super okazja?! Jeśli macie blisko do TK w Polsce, dajcie znać czy również można znaleźć tam takie perełki?




Moje testowanie nowych butów zaczęłam od "głębokiej wody". W ciepły dzień (w Szkocji ostatnio to ok. 20°C) założyłam je na stopy, bez żadnych rajstop, stopek itp. Zaraz po wyjściu z domu dotarło do mnie, że nie wyposażyłam mojej torebki w zestaw naprawczy do pięt.. Ale mimo to po kilku godzinach w nich było naprawdę OK. Zero otarć, odparzeń. 




"Melisski" miałam jak do tej pory, dwa razy na stopach i spisują się świetnie. Zobaczymy jak to będzie nadal wyglądało. Gdy będziecie ciekawe, zamieszczę aktualizację posta za jakiś czas. 

Tymczasem życzę miłego tygodnia:)

aga















poniedziałek, 13 kwietnia 2015

the shoes

Hm.. czy kwiecień to dobry moment na zakup sandałów, japonek?!
Może za wcześnie?
Jednak nauczona doświadczeniem: zauważone perełki trzeba brać tu i teraz! Za tydzień czy miesiąc ich już na tej półce nie będzie! Zwłaszcza w TK MAXX. Sklep genialny!  Butki wygodne, choć  wątpiłam, ale to dopiero wyjdzie w praktyce.
To one:


Cena: ok 159,50 zł. Marka: Diesel.

W ostatnich kilku miesiącach zmieniłam podejście do kupowania garderoby. Dotychczas kupowałam dużo i tanio. Wydawałam chyba więcej na ten cel, niestety nie szło to w parze z jakością. Dziś wolę w "sieciówkach" zobaczyć kilka rzeczy - nie kupując ich! Zaoszczędzone pieniądze, natomiast wydać na coś OK droższego, markowego, ale wydaje mi się niejednokrotnie lepszej jakości. Głupi przykład z butami sportowymi. Kupowałam jedną, często w jednym sezonie, dwie pary "adidasów" w granicach 50 do 100 zł. Tak co roku. 4 lata temu kupiłam NIKE (fot.poniżej). Uniwersalny czarny kolor. Z szarą "fajką" ;) Wygodne. Od tamtej pory nie mam innych sportowych butów. Są niezniszczalne. Super zainwestowane ok. 250 zł,  Jednak teraz mam problem. Może to moje przyzwyczajenie?! Dwa tygodnie temu trafiłam w sklepie sportsdirect na wyprzedaże butów do biegania. Wiem, że moje na ten cel zbytnio się nie nadają, ale tak je również używam, Okazja niesamowita! Nowe, piękne kolorowe NIKE z przeznaczeniem specjalnie do biegania za ok 120 zł?! WOW! Z prawie 300 zł. I miały szary akcent.. nie wzięłam.. Dlaczego?! Nie wiem.. może dlatego, że moje się uśmiechały z drugiej stópki :)
Kiedyś Ktoś mądry powiedział mi: "na butach i szczoteczce do zębów nie oszczędzamy! Nogi i zęby mamy jedne". To prawda. Na moich stopach to sprawdziłam.. Bolało.




Ostatnia wizyta w TK obrodziła również nową torebką :) Na punkcie handbagów mam bzika.. mam kilka, ale głównie w kolorach czarnych i brązowych. Może kiedyś pojawi się post o mojej kolekcji :) Po tym jak przekonałam się, że warto brać Sandałki, spacerując spokojnie prze alejki, rzuciła się na mnie torba w tym samym kolorze co butki. Z założenia te dwie części garderoby powinny być w tym samym kolorze lub akcencie. Ostatnio często widzimy wyłamanie się z tej zasady. Również często zakładam w innych kolorach buty i zarzucam innokolorową torebkę, na ramię.
Mam kilka upatrzonych marek, które chciałabym mieć. Podkreślam, że warto mieć marzenia. To nas napędza ;) i poprawia humor, zwłaszcza mnie takie małe. Numer jeden dla mnie to Michael Kors. Niestety dogi.. ale piękny! Nie mam jeszcze wybranego modelu. Liczę na jakąś super okazję :) Lubię markę Benetton. Pamiętam zajęcia w średniej szkole, później na studiach, gdzie za przykłady wzorowej reklamy, kładziono Ich kontrowersyjne spoty. Z 10 lat temu miałam to szczęście i Koleżanka mojej Mamy podarowała mi granatowy sweterek i dwie pary identycznych jeans'owych rybaczek tej Firmy. Rzeczy nie do zdarcia! W rybaczki nadal wejdę;) Sweterek super się nosił i prał. Nowa zdobycz właśnie od Benetton'a:


Kolorowa. Cena 120 zł. Cena pierwotna ok. 250 zł.

Myślę, że idealna na wiosnę i lato.
Torebka od Benetton'a - jest. Zaliczone ;) ale czy to ostatnia?! Nigdy nie mówmy nigdy;)

Miłego tygodnia!!

aga