Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Body Shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Body Shop. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 września 2015

Ulubieńcy lata 2015'

Ojojojoojojjoj :(
Lato, wakacje dobiegły końca. Pogoda nadal fajna, ale wieczory i noce już chłodniejsze. Mam nadzieję, że jesień będzie słoneczna i sprzyjająca długim spacerom.

Pragnę przedstawić mój ranking kosmetyków, ubrań i butów, które wyjątkowo uwielbiam nosić w okresie letnim oraz umilaczy czasu (książki, muzyka),

Kosmetyczne. Na każde lato takim "must have" są balsamy, olejki do opalania. O moich pisałam TUTAJ. Ważne jest to, aby zwłaszcza w okresie letnim, używać pod makijaż, dobrego kremu z filtrem UV. Wiadomo przecież, że zbyt mocno opalona skóra wygląda na starszą, a oto nam nie chodzi!
W te wakacje zawierzyłam La Roche-Posay z serii "Anthelios Ac". Nie zawiodłam się. 





OK, a po opalaniu? Ja potrzebuję niezależnie od pory roku, ale aktualnie bardziej, dobrze nawilżającego balsamu do ciała. Będąc w Szkocji odkryłam cudne masła do ciała z "The Body Shop". Zdaje sobie sprawę z faktu, że ceny ich produktów potrafią zniechęcić, ale moim zdaniem są warte swojej ceny. Co kilka tygodni/miesięcy Firma organizuje wyprzedaże. W takich sytuacjach robię sobie zapasy:) Moim ulubionym zapachem (a wolałabym napisać "smakiem" bo niesamowicie smakowicie pachnie:)) jest kokosowy z Ich oferty. Uwielbiam! Dodatkowym plusem jaki zauważyłam jest jego wpływ i pomoc w leczeniu mojej alergii skórnej. Przez ok. 6 miesięcy nie mogłam uporać się z tym, stosując różne cuda z apteki, a kokosowe masełko pomogło w ciągu kilku dni.. Także to jest moje odkrycie roku:)





Ubraniowo. W tego roczne wakacje ponownie ukochałam jeansowe spodenki z Hause'a. Są trochę dłuższe, wygodne. Mam je już kolejny rok i są świetne.




W zestawieniu, w kategorii ubraniowej, starałam się pokazać jedną, konkretną rzecz, którą wykorzystywałam najczęściej. 

Butowo. Znalazłam perełkę wśród sandałów. Kupiłam mega wygodne, na płaskiej podeszwie w Clarks. Są mega wygodne.





Drugą moją ulubioną parą są klapki z Nike. Idealne na plażę, basem, na szybki wyskok do sklepu. Tak je używałam i sprawdziły się świetnie. Link do nich TUTAJ.

Czaso - umilacze. W tej kategorii zawieram książki i muzykę, która często gościła u mnie w ciągu lipca i sierpnia. 
Książki, które przeczytałam i mogę polecić to:
# "Radzka radzi: Tobie dobrze w tym". Jeśli potrzebujecie porady stylisty, chcecie wiedzieć jak dobierać kolory w outfitach i czuć się dobrze - polecam. Trafne spostrzeżenia, dobre rady.    
# "Szefowa. Najseksowniejsza prezes świata" Historia marki i sklepu internetowego "Nasty Gal". Założycielka opowiada jak osiągnęła sukces robiąc coś co lubi i ją cieszy. Szybko się czyta. Polecam,.
#"Moje życie od teraz". Książka, która trafiła do mnie przez pomyłkę, ale przeczytałam. Smutna historia, pokazująca jaką wielką cenę możemy zapłacić za błędy. Przygnębiająca, ale ukazująca jak można mimo wszystko żyć i być szczęśliwym. 

Muzyka. Słucham różnej muzyki. Kiedyś skupiałam się na konkretnych gatunkach. Ale jeśli coś się mi podoba, nie chcę się ograniczać. Dlatego mam pewnych ulubieńców, do których wracam systematycznie albo kawałki, które po prostu na dany moment lubię i maltretuję słuchając je w kółko. Moja "lista przebojów":) (wybrałam tu kilka utworów, które wyjątkowo kojarzą mi się z latem, słońcem i imprezami):

oraz wiele innych:) 


A jacy są wasi ulubieńcy lata? Macie coś, co wyjątkowo przypadło Wam do gustu w tym roku?

aga













poniedziałek, 6 lipca 2015

#1 Haul - The Body shop

Cześć:)





W ostatnich dniach odwiedziłam "The Body Shop". Nadal jestem w szoku, ponieważ w torbie powyżej są kosmetyki, które w normalnej cenie kosztowałyby ok.  270 zł.. masakra! Zapłaciłam za nie ok. 70 zł. :) Zakupy robiłam w UK. Nie wiem jak to wygląda w Polsce, ale tu robiąc zakupy np. w czerwcu, na paragonie otrzymuję voucher 10£  taniej podczas zakupów w następnym miesiącu, tutaj lipcu, gdy wydam min. 25 £. Dodatkowo mając ich kartę lojalnościową, można ugryźć kolejne 10% i przy kolejnych z rzędu zakupach z kartą 5 i 10 £ taniej. To wszystko w połączeniu z ich wyprzedażami:) Niebo:) Normalna cena ich maseł do ciała to ok 13£/50-70 zł. teraz mogłam kupić to z 80% taniej. Uwielbiam ich produkty. Dla mojej suchej skóry są idealne. Jedyne co mi nie odpowiada to ich szampony do włosów. Przetłuszczają się mi niesamowicie po nich włosy. Kiedyś miałam od nich krem pod oczy, fajny choć nie przypadł mi do gustu. 





Mój ulubiony zapach z "TBS". Orzechy brazylijskie. Tutaj żel pod prysznic.  Miałam już kiedyś scrub z tych orzeszków:)


 Żel pod prysznic: marakuja



Malinowe masło do ciała  


Cytrynowe, orzeźwiające masło do ciała


Jagodowe


Moja sercomania wzięła górę:)  czekoladowe mydełko



Dajcie znać czy w polskich "TBS" są również takie mega promocje?

aga


*wpis niesponsorowany