poniedziałek, 15 lutego 2016

#TEST 17: Too Faced - Bronzer i róż

Podczas ostatniej wizyty w TK MAXX wpadło mi w oko niewielkie pudełko z logo Too Faced. 
Po bliższym przyjrzeniu się okazało się, że trzymam w ręce fajne duo: bronzer z różem. 


sobota, 13 lutego 2016

Puder idealny? MAC BLOT POWDER #TEST 10



Kolejny test. Dziś serwuję puder Mac "Blot Powder". Podobnie jak moje pozostałe testy jest on okiem osoby "początkującej" w dziale kosmetycznym, ale poszukującej swoich ideałów. Poniżej moje odczucia po kilkutygodniowym użytkowaniu.





Puder płaski, prasowany, który absorbuje sebum z naszej skóry. Dobry dla cery mieszanej czy tłustej, matuje a nie daje koloru. 






Opakowanie produktu jest klasyczne jak dla tego rodzaju kosmetyków. W kolorze czarnym od Mac'a i eleganckie, dodatkowo w środku wyposażone w lusterko, przydatna rzecz w każdej torebce:) Standardowo stosuje się go na podkład, ale równie dobrze sprawdza się na samym kremie lub produkcie BB. Po kilku tygodniach mogę stwierdzić, że jest to dobry puder, który robi to, co ma robić. Matuje, a to jest dla mnie najważniejsze. W ciągu dnia ok. dwa razy muszę poprawiać, ale mimo wszystko efekt jest świetny. Zużycie jest naprawdę znikome, więc myślę, że będzie bardzo wydajny. 





W zestawie jest dołączona gąbeczka, która moim zdaniem jest OK i spełnia swoje zadanie idealnie. Chociaż, używając produktu w domu korzystam z pędzla do pudru.





Odcień, który mam to medium. Cena pudru 100 zł. Znowu możemy zastanawiać się nad ceną, czy to za dużo? Myślę, że w przyszłości porównam Mac'a z jakimś tańszym odpowiednikiem. Póki co zostaję mu wierna :) 

Puder idealny? Co myślicie?


    aga

#TEST 12: Biolaven Płyn Micelarny

Witam!!

Od kilku lat używam kosmetyków wodoodpornych. Wiadomym jest, jak ciężko się je zmywa z twarzy - zwłaszcza tusz do rzęs. Używałam płynów micelarnych różnych firm. Głównie sięgałam po produkty nieuczulające, delikatne. Wiele z nich nie radziło sobie z moimi kolorowymi kosmetykami. Od kilku dni testuję produkt polskiej marki Biolaven. 





Produkt naturalny - co jest dużym plusem, pachnie delikatnie lawendą, nie szczypie w oczy. 




Co jest dla mnie najważniejsze i co obiecuje producent: usuwa wodoodporny makijaż. Prawda. Po użyciu produktu nie mam pandy na oczach :) Np. tusz z rzęs zostaje w waciku. Skóra nie jest dodatkowo natłuszczona po użyciu płynu, ale delikatnie nawilżona. 




Opakowanie to butelka o pojemności 200 ml. za 16 zł. Jest to średnia cena na rynku płynów micelarnych. Myślę, że gdyby pojemnik miał pompkę, korzystanie z produktu byłoby jeszcze bardziej wygodne. Mimo to nie jest źle. 




A swoją drogą wiecie jak prawidłowo zmywa się makijaż z oczu? Przyznam się, że do niedawna robiłam to na "łapu capu" :) 

Produkt sprawdza się u mnie naprawdę dobrze. Jestem zadowolona i będę wracać do niego na 100%. 

Jakie płyny micelarne możecie mi polecić?

   aga

*wpis niesponsorowany

poniedziałek, 8 lutego 2016

#TEST 16: Rumiankowy żel do mycia twarzy Sylveco



Do mojej porannej rutyny, jakiś czas temu wprowadziłam żel oczyszczający do twarzy marki Sylveco. 

Produkt naturalny, na bazie rumianku. Przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. 
Dogłębnie oczyszczający kosmetyk, który nie pozostawia uczucia ściągnięcia, odblokowuje pory, reguluje wydzielanie sebum, co jest ważne przy cerze tłustej lub mieszanej.  




Zapach rumiankowy. Konsystencja delikatnego żelu. Opakowanie z wygodną pompką, której jedno naciśnięcie daje niewielką porcję produktu, spokojnie wystarczającą na porządne umycie całej twarzy.




Cena ok.17 zł za 150 ml. Produkt wydaje mi się wydajny. Używam go już ok. dwóch tygodni i muszę przyznać, że przypadł mi bardzo do gustu. Czy próbowałyście już? Sprawdził się u Was? Co myślicie o zapachu?


   aga



*wpis niesponsorowany