poniedziałek, 29 czerwca 2015

Opalamy się?!

Coraz bardziej czuć lato :) Termometr wskazuje częściej ok. 25 stopni. Do sypialni niemal każdego ranka wpadają promienie słońca. Właśnie! Więcej słońca! Super, ale należy pamiętać o ochronie naszej skóry i znamion na niej. 
W drogeriach i aptekach możemy znaleźć mnóstwo kosmetyków ochronnych. W ostatnim tygodniu, jak w poprzednich latach wybrałam balsam z Garnier'a. Tym razem wersję: Ambre Solaire Protection Spray SPF 20. Wygodna formuła w spray'u, pomaga łatwo i szybko nałożyć pożądaną ilość produktu. Oprócz ochrony przed promieniami UVA i UVB, dodatkowo nawilża skórę. 


Dziś jest moim ulubieńcem. W gorące popołudnia często czas spędzam na zewnątrz, a nie chcę specjalnie się opalać i spalić przy okazji. Swoje zadanie, w moim przypadku, spełnia bardzo dobrze.

Podczas szukania powyższego produktu, znalazłam pewną, jak dla mnie, nowość. Szukałam bowiem, ochronny balsam lub krem do twarzy. Tu zależało mi na wyższej ochronie, ponieważ nasze twarze są najwięcej i najbardziej narażone na promienie słoneczne. W ręce wpadł mi produkt marki La Roche-Posay z serii "Anthelios Ac". Jest to fliud matujący z filtrami ochronnymi UVA i UVB. Idealny do cery mieszanej i tłustej. Lekko matuje, fajnie nadaje się pod makijaż. 


Konsystencja dość lejąca, ale fajnie i szybko się wchłania. Podoba mi się zapach. 


Zainteresowanym tym produktem, polecam gorąco zobaczyć kanał na YT Nissiax83, która już kilka lat temu polecała i recenzowała, ten fliud.


Pozdrawiam!

aga 


poniedziałek, 22 czerwca 2015

Outfit #1

Witam,

21 czerwca - pierwszy dzień lata?!
W kalendarzu - tak, ale w rzeczywistości - nie. Myślałam, że pokażę Wam jakiś letni outfit. Jednak nie do końca pogoda temu sprzyja. W Polsce ok.17 stopni i mało słońca, a w Szkocji, jak przystało na to miejsce - pogoda w kratkę. Słońce, chmury, wieczorem przelotny deszcz. Typowe szkockie lato ;) W zeszłym roku o tej porze, było naprawdę gorąco i słonecznie. Pocieszam się, że to dopiero początek ;) 

Poniżej outfit na taki dzień w kratkę.






T-shirt - H&M
Spodnie - Lee (Black Classic Jeggings)
Lekki Kardigan - Zara
Buty - Clarks
Okulary - Michael Kors

Zdaję sobie sprawę, że kiepska ze mnie modelka:( ale cała zabawa przy takiej sesji jest świetna;) 
Co myślicie o takich outfit'ach? Wstawiam tego typu posta, ale nie jestem pewna czy taka forma będzie Wam odpowiadać? Czy lubicie oglądać stylizacje? Czy jest to dla Was jakaś inspiracja? 

aga

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Glasses

Luty, marzec, kwiecień, maj i mamy czerwiec!
Te kilka miesięcy starałam się odłożyć pewną sumę,  ok.200zł na pewne okulary przeciwsłoneczne. Jakoś w lutym widziałam je w TK MAXX. Chodziłam, chodziłam i się doczekałam:) Czekały na mnie. Chciałam zrobić "małą sesję" w plenerze, ale od soboty u Nas szaro, buro i ponuro..





W komplecie był futerał. Fajnie "siedzą na nosie" :) Ich pierwsza cena to ponad 400zł.. Dużo.. 



Podoba mi się wiele produktów marki MK. Marzę o torebce i zegarku.. Więc idę pracować..



Co myślicie o tej marce? Warta swojej ceny? Jak zegarki? Czy ktoś poleca?
Pozdrawiam!

aga

poniedziałek, 8 czerwca 2015

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Technologicznie..

Dziś niemal każdy jest uzależniony w mniejszym lub większym stopniu od telefonu komórkowego. Ja w większym:)

W szkole podstawowej nie lubiłam uczyć się geografii. Ktoś pomyśli, co ona ma z telefonami wspólnego?! A mianowicie to, że do końca życia nie zapomnę sytuacji gdy siedziałam za stołem w kuchni, a moja Mama prawiła mi kazanie jaka to geografia jest ważna itd.. Później za czasów mojej nauki w Gimnazjum i średniej Szkoły, również nie darzyłam większą sympatią tego przedmiotu. Podczas tamtej rozmowy ze strony Mamy padło pytanie: "a co Ty będziesz robić jak skończysz szkołę??" Moja odpowiedź: "sprzedawać telefony!". Życie bywa niesamowite.. w drodze przypadku? Przeznaczenia? Nie wiem jak to nazwać?! Zaraz po ukończeniu szkoły zaczęłam pracę:) Domyślacie się jaką?? Tak:) Kilka lat pracowałam w takim biznesie. Super doświadczenie. Wiele mnie nauczyło i również bardziej uzależniło od "komórek":)
Dlatego też mam pewien problem.. W momencie gdy mam wybrać telefon dla siebie. Mam za duże wymagania. Na zbyt wiele rzeczy zwracam uwagę.

Kupując telefon komórkowy, chyba jak każdy, patrzę na jego baterię. Jej pojemność. W przypadku smartphone'ów wiadomo, że dotykowy wyświetlacz, mnóstwo aplikacji, internet, szybko ją zużyją. Każdego dnia wykonuję mnóstwo połączeń, cały czas mam włączoną transmisję danych. Często wolę pstryknąć zdjęcie niż szukać gdzieś coś do pisania i notatnik. Wygoda:) Moim zdaniem super wynalazkiem są wszelkie "power banki", czyli tak zwane zewnętrze baterie czy przenośne ładowarki. 

Ważny jest również system, na którym działa telefon. Kupując nowy z założenia używać go będziemy ok.dwóch lat. Tyle trwają zazwyczaj kontrakty w sieciach komórkowych. Często bardziej się opłaca wybrać umowę na max. 2 lata i mieć aparat + usługi. Jednak porównując różne oferty (to uzależnia:)) można dojść do wniosku, że lepiej wybrać krótkiego deal'a i mamy więcej usług, a telefon kupujemy za gotówkę. Zależy jak sobie to porównamy, w jaki sposób korzystamy z usług telekomunikacyjnych, na czym najbardziej nam zależy i najważniejsze: ile chcemy później płacić w skali miesiąca. 

Kolejnym elementem, na który zwracam uwagę, jest pamięć wewnętrzna urządzenia. Nowsze modele na rynku, takie jak Samsung Galaxy S6 czy ciut straszy iPhone 6/6 Plus mają niefajne ograniczenie.. czyli brak splotu na kartę pamięci. Musi nam wystarczyć tylko to, co w środku. Tutaj dobrym rozwiązaniem są różne "chmury", w których można przechowywać pliki (muzykę, zdjęcia). W zależności od producenta telefonu oraz oferty sieci komórkowej, są oferowane różne rozwiązania w tym zakresie. Bezpłatne i płatne. 

Kilka lat temu producenci prześcigali się w zaproponowaniu telefonów jak najmniejszych. Obecnie trend jest zupełnie odwrotny. Wracamy do "wielkich komórek". 4" czy 5" - wielkość ma znaczenie:) Gdy w telefonie potrzebujemy całe biuro, dobrze sprawdzają się modele z dużymi wyświetlaczami. Dają więcej możliwości w trakcie obsługi aplikacji, a poza tym są wygodniejsze w trakcie przeglądania internetu. Jedynym problemem jaki może się tu pojawić jest sposób przechowywania, a raczej "transportu". Kobiety nie mają się czym przejmować, ponieważ torebkę zawsze mamy w pobliżu:) natomiast Panowie.. no cóż? Może spodnie z większymi kieszeniami? Lub plecak:)

Producenci telefonów wciąż prześcigają się również w zakresie aparatu/kamery w swoich produktach. Tak się zastanawiam.. Myślę.. Chyba już nikt nie robi telefonu bez aparatu?! Jest to już poniekąd standard. 3.2 megapiksel'ów to chyba najniższa matryca dziś proponowana (w mi znanych modelach, jednak mogę być nieświadomie w błędzie). Coraz rzadziej spotyka się modele typu Nokia 3310;) Patrzę na tego typu modele z wielkim sentymentem, jednak nie zamieniłabym mojego "smartphonika":) 


Udanego tygodnia:)

aga